To był taki sobie rok.

Nie chciałem tego robić.

Koniec roku to zawsze czas podsumowań i takiego trochę rachunku sumienia. To, co udało się osiągnąć, cieszy nas niezmiernie, natomiast to, co nie wyszło, jakby nigdy nic odkładamy na następny rok. Wierzcie lub nie, ale naprawdę nie chciałem robić tego postu. Pewnie zapytacie: dlaczego?

Miałem i nadal trochę mam wrażenie, że straciłem ten rok. Mogłem po prostu więcej. Spojrzałem na liczbę postów w tym roku i trochę zrobiło mi się smutno. Zaledwie 20 wpisów w ciągu roku. Gdybym chciał zabawić się w statystyka, wyszłoby, że średnio tworzyłem uwaga: 1,6 tekstu na miesiąc. Nie byłem w stanie wyskrobać nawet dwóch postów w ciągu 30 dni! Mocny spadek w porównaniu z 2016.

Może to zaniedbanie było spowodowane lenistwem, może brakiem pomysłów na ciekawy content — to i tak już nieważne. W każdym razie właśnie to było głównym powodem mojej niedoszłej rezygnacji ze zrecenzowania roku 2017. Skoro nic nie robiłem, to co tu podsumowywać? Po prostu pominę to milczeniem i z głowy.

Tak myślałem aż do przedwczoraj.

To właśnie przedwczoraj zdałem sobie sprawę, że wcale tak nie jest. Zrobiłem całkiem dużo, mimo że na pierwszy rzut oka tego nie dostrzegłem, głupio sugerując się cyferką opublikowanych treści w mijającym roku. Co takiego mi się udało?

Ubrania THE INOMHUS

Praktycznie na samym początku roku spełniłem jedno ze swoich największych marzeń — stworzyłem własne ubrania. Na samym początku ograniczyłem się do jednego T-shirtu i czapki z daszkiem, które ku mojemu zdziwieniu, ktoś chciał mieć na własność. Więc dorobiłem ich więcej.

15877498_1934804330081998_7106780276138704896_n

Potem do tego wszystkiego doszła bluza z kapturem, która była obecna nie tylko na trójmiejskich ulicach, ale też, chociażby w Finlandii, czy nawet w Wietnamie dzięki Dawidowi…

image (6)

… sprana czapka z daszkiem, która okazała się moim największym hitem…

tumblr_ox9io2t1oz1u62vtto1_1280

…takim, że nawet w tym momencie, możecie ją kupić w gdyńskim sklepie Dasea People.

tumblr_ox9jli2kiQ1u62vtto1_1280

Chyba całkiem spoko jak na rok?

Deskorolka w Gdyni

IMG_0869

Pod hasłem „Deskorolka w Gdyni” kryje się moja działalność w Fundacji Skatepark Gdynia. Zawsze chciałem mieć wpływ na to, co i kiedy się dzieje w lokalnej społeczności skejtowej. W tym roku miałem tego aż nadto! Wystarczy wymienić cotygodniowe warsztaty deskorolkowe (powyższe zdjęcie pochodzi z naszych debiutów), które prowadziłem razem z innym Bartkiem. Swoje odczucia na ten temat opisywałem w poście Ja jako pedagog.

Warsztaty warsztatami, ale organizowaliśmy również zawody. Te duże, jak i te małe, ale zawsze tak samo ważne. Całą ekipą dokładaliśmy starań, aby wszystkim było podczas nich przyjemnie i przede wszystkim ciekawie. Z tego, jaki otrzymywaliśmy feedback — było Wam raczej spoko.

20228454_1652960374728287_8971626758499737961_n

BOYS./DANCE.

Projekt BOYS./DANCE. był moją wizją na deskorolkowy montaż. Nie chciałem zrobić czegoś sztampowego, lecz starać się zaskoczyć oglądającego za każdym kolejnym ujęciem. Właśnie dlatego występuje tam aż 10 osób, pewna tajemnicza postać nakleja na ścianę plakat, a dwa klipy są jednocześnie puszczane obok siebie. Aby ostatecznie wyłamać się z klasycznego schematu filmu deskorolkowego, wszystko zostało zmontowane pod muzykę graną na żywo, podczas z jednego z wielu jamów w Norze. Wszystko w tym projekcie zajęło sporo czasu, zarówno nagrywanie, jak i montowanie, ale dziś śmiało mogę powiedzieć: jestem dumny z tego, co powstało.

A na wiosnę ruszam z nagrywaniem do nowego projektu!

THE INOMHUS ZINE

Odkąd pamiętam, idea własnego zina była dla mnie bardzo kusząca. Na przestrzeni lat podejmowałem kilka nieśmiałych prób z tą formą, jednak nigdy nie miało to żadnego ładu ani składu. Przede wszystkim — nie było to wydrukowane w określonym nakładzie.

W tym roku postanowiłem przełamać się i stworzyć coś własnego, co ostatecznie nazwałem po prostu THE INOMHUS ZINE. Czymś, co cechuje każdy numer, jest konkretna jego tematyka lub raczej towarzysząca mu myśl przewodnia. Jak do tej pory powstały dwa numery, które były od siebie różne pod wieloma względami. Tym, co cieszy mnie najbardziej to bardzo, ale to bardzo pozytywny odbiór całego tego przedsięwzięcia. Najwyższy czas obmyślać numer trzeci!

Pisząc to, sam się powoli przekonywałem, że wcale nie było tak źle, jak mi się wydawało. Fakt, może nie robiłem tak dużo zdjęć lub nie malowałem jak w 2016. Może nie współpracowałem z tak wieloma ludzi, jak sobie założyłem przed poprzednim Sylwestrem. Teraz to już za nami i trzeba się postarać, aby w następny rok odmulić dupę i robić swoje — ale częściej niż 20 razy w roku.

 
 

facebook

tumblr

instagram @bmalinowski

instagram @theinomhus

2 myśli w temacie “To był taki sobie rok.

  1. Bartek, wiadomo, że zawsze mogło być lepiej i fajnie, że masz tego świadomość, ale to absolutnie nie odbiera wartości, temu co powstało w 2016. Sorry, ale jakoś nie znam innych ludzi, którzy projektują własne ubrania czy wydają własne pismo. Z reguły szczytem kreatywności jest wymyślny hashtag na insta do selfie. Powiem w sekrecie, że miałam okazję obejrzeć Twój zine i zainspirował mnie do stworzenia kalendarza/notatnika własnego projektu, także dzięki! To była dla mnie jedna z bardziej kreatywnych rzeczy w 2017. Good luck in 2018!

    Polubienie

  2. pardon, chodziło mi oczywiście o 2017, nie o 2016, chociaż w zasadzie sens jest ten sam 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to:
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close