5 najlepszych filmów o sztuce (według mnie)

Moja mała subiektywna lista filmów o sztuce i ze sztuką w tle.

[obrazek wyróżniający: klatka z filmu Pollock (2000), reż. Ed Harris]

Z uwagi na to, że jestem twórcą/artystą, to dość naturalną kwestią jest to, że lubię filmy o takiej tematyce. Trochę już ich za swojego życia obejrzałem i pomyślałem sobie dziś, że  stworzę mały subiektywny ranking filmów o artystach i takich ze sztuką w tle. Kolejność jest nieprzypadkowa, stąd też można domyślić się, który z nich jest dla mnie najważniejszy.

Basquiat (1996)

 

 

 

 

Basquiat„, który wyreżyserował Julian Schnabel, to pierwszy film „o sztuce”, jaki kiedykolwiek obejrzałem. Poznałem w ten sposób postać Jean-Michela Basquiata (w tym filmie odgrywa ją Jeffrey Wright), który stał się główną inspiracją dla rozpoczęcia mojej twórczości.

Sam film to podróż przez kolejne etapy (niestety krótkiej) kariery Jean-Michela. Zaczynamy od spania w kartonie gdzieś w Nowym Jorku, spoglądamy na to, jak Basquiat wspinał się na szczyt świata sztuki i jak wyglądały jego relacje z bliskimi mu osobami (na szczególną uwagę zasługuje Andy Warhol, którego GENIALNIE zagrał David Bowie), aż do jego przedwczesnej śmierci. Prawdziwie tragiczna historia jednego z najwybitniejszych artystów wszechczasów.

Jeżeli jednak wciąż nie będziecie mieli dość historii tego malarza, to polecam również obejrzeć jego biografię autorstwa Tamry Davis – Jean-Michel Basquiat: The Radiant Child.

Exit Through the Gift Shop (2010)

 

 

 

Pamiętam, jak pierwszy raz obejrzałem ten film. Nie byłem wtedy w stanie stwierdzić czy obejrzałem właśnie największą prowokację w świecie sztuki, czy też faktycznie historię powstawania szaleńca, jakim jest artysta Mr. Brainwash.

Kim jest Banksy, wie chyba każdy. Napisałem nawet kiedyś post o tym, dlaczego jest on dla mnie ważnym artystą. Najlepsze jest jednak to, że Banksy wcale nie jest bohaterem tego filmu! Jest nim Thierry Guetta (później znany jako Mr. Brainwash) – człowiek nierozstający się ze swoją kamerą, którego obsesją stało się stworzenie dokumentu o szeroko pojętym street arcie. W pewnym momencie cała ta pokręcona historia zmienia swoją trajektorię… a o reszcie musicie się dowiedzieć, oglądając ten film. Jeżeli znacie twórczość Banksy’ego, to mindfuck gwarantowany. Jeżeli jej nie znacie, to poczujecie się równie zmieszani.

Mój Nikifor (2004)

Mój Nikifor” reżyserii Ryszarda Krauze traktujący o ostatnich latach życia Epifaniusza Drowniaka vel Nikifora Krynickiego, przedstawiciela prymitywizmu. Co ciekawe, główną rolę odgrywa tu… Krystyna Feldman, dla której, według mnie, jest to rola życia. W jej grze wszystko jest przemyślane i zaplanowane – ona wręcz stała się Nikiforem!

Mój Nikifor” skupia się na wielowarstwowej relacji malarza z jego opiekunem, Marianem Włosińskim. Połączenie prostoty życia Nikifora wraz z dobrocią serca postaci Włosińskiego (zrezygnował on z własnej kariery na rzecz promowania swojego „podopiecznego”) Jest to prawdziwie piękny film – zarówno pod względem gry aktorskiej, jak i samej historii Matejki (tak czasami podpisywał się sam Nikifor) z Krynicy Zdrój. Absolutny must-watch.

 

Pollock (2000)

 

Pollock” to film reżyserii Eda Harissa (odgrywa on także główną rolę), opowiadający historię życia Jacksona Pollocka, malarza będącego pionierem „action painting„. Sposób malowania Pollocka był doprawdy unikalny – często nie dotykał on płótna przy pomocy pędzla – zamiast tego pozwalał, aby farba swobodnie spływała z niego, tworząc całkowicie unikalne formy artystyczne, robiące niezwykle duże wrażenie na odbiorcach. Pollock nadal szokuje – podobnie, jak za czasów swojej świetności.

Sam film to trochę taki tour po życiu Jacksona Pollocka – od początków jego malarstwa, poprzez pierwsze sukcesy, burzliwy związek z Lee Krasner, poszukiwanie i znalezienie własnego stylu, chwilę uwagi mediów i w końcu – upadek. A wszystko w rytmie postępującego z minuty na minutę alkoholizmu głównego bohatera.

Przy okazji, warto zainteresować się twórczością żony Pollocka – wspomnianej Lee Krasner (w tym filmie kapitalnie odegrała ją Marcia Gay Harden), gdyż jej obrazy tworzone w duchu abstrakcyjnego ekspresjonizmu również są niezwykle ciekawe i powinny się spodobać niektórym z Was.

Powidoki (2016)

 

 

Wybór tego filmu jest kłopotliwy, gdyż z ostatnim filmem reżyserii Andrzeja Wajdy – Powidoki” – mam bardzo trudną relację. Z jednej strony – uważam, że przedstawienie widzowi tak ważnej dla polskiej sztuki postaci, jaką jest Władysław Strzemiński, było absolutnie konieczne. Z drugiej – „Powidoki” bywają naprawdę męczące dla widza, plus nie opowiadają kompletnej historii jego życia (wystarczy wspomnieć o mniej znanych i bardziej kontrowersyjnych faktach z życia Strzemińskiego), a raczej skupiają się na ostatnich latach życia malarza.

Mimo tego rozdarcia w związku z tym filmem, wciąż darzę go pewnym sentymentem. Na plus na pewno trzeba zaliczyć bardzo dobrą kreację Bogusława Lindy. Warto jednak potraktować ten film jako wstęp do poznania genialnej postaci, jaką był Władysław Strzemiński. Nieugięty, wierny swojej wizji tworzenia sztuki, torujący szlaki nowym formom wyrażania samego siebie. Warto go obejrzeć, nawet dlatego, że jest to ostatni film mistrza polskiej kinematografii.

facebook

instagram @bmalinowski

instagram @theinomhus

mixcloud

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s